Shaun White Snowboarding

NULL

ShaunWhite Snowbording

Skupienie, odpowiednia pozycja, jeszcze tylko zwiększyć prędkość i.... HOP! W trakcie lotu łapię deskę za krawędź, przechylam się, co pozwala mi wykonać podwójne salto w tył (podobno backflip się to nazywa). Nie ląduję od razu na śniegu, niedoczekanie! Będąc w powietrzu rozglądam się uważnie... o mam! Zanim dotknę gruntu, przejadę się jeszcze po tamtej przechylonej sośnie. Po idealnym lądowaniu zatrzymuję się na chwilkę ponapawać dumą i pięknym widokiem dziewiczych gór. Mogę teraz wziąć udział w jednych z wielu zawodów organizowanych na stoku, kupić sobie nową deskę, buty, wiązania, czy nawet czapkę i rękawiczki. Albo nie... po prostu pozjeżdżam sobie i spróbuję odkryć nowe wypasione miejscówki do robienia moich trików. Jak mi się znudzi, usiądę na stoku z wypiętą dechą i porzucam śnieżkami w przejeżdżających borderów. Nie spodoba im się to i prawdopodobnie też zaczną we mnie rzucać... będzie naprawdę odlotowo!

shaun-white-snowboarding-untitled-20080527024248409_640wO taki właśnie jest Shaun White Snowboarding. Dostajemy do dyspozycji cztery ogromne stoki z różnych części świata (Stany, Japonia, Europa, Alaska) i możemy na nich robić z grubsza co chcemy. Mamy kupę zawodów do sprawdzenia (niektóre naprawdę trudne), a za wygrane dostajemy kasę. Oczywiście do naszej dyspozycji autorzy oddali pokaźny sklepik z całą masą markowego sprzętu, więc naprawdę jest na co zarobioną siopkę wydać. Niestety na model jazdy wpływ ma tylko deska, zaś wiązania, czy buty są jedynie kosmetycznymi dodatkami. Fajnie natomiast, że mamy wpływ na takie szczegóły jak plecak, czy wspomniane rękawiczki. Pozawala to na wykreowanie postaci niemal w stu procentach według własnego gustu.

Wątek fabularny stanowi jedynie zbieranie monetek dla Shauna, za co w zamian dostajemy nowe umiejętności (np. rozbijanie lodowych ścian „z bara”). W kwestii tzw. kariery autorzy ewidentnie się nie wykazali, przez co tak naprawdę nie ma zbyt dużej motywacji do siedzenia długo przy grze. Choć z drugiej strony zabieg taki mógł być celowy; tak jak na prawdziwym stoku mamy własny wybór co chcemy robić i na jakich miejscówkach jeździć.

Sądzę, że grę można sobie odpalić jako wspomnienie zimy, bo na prawdziwych dekach raczej już w tym sezonie nie poszalejemy. Generalnie jest ok, lecz na dłuższą metę nuda.

shaun-white-snowboarding-20080806003106603_640w

Wsparcie

Patronite logo

Jak zapewne wiecie, rozwijamy nasz podcast od lat, inwestując w niego nie tylko bardzo dużo czasu, ale również pieniędzy. Opłacamy montaż kolejnych odcinków, utrzymujemy serwery i domeny, jak również rozglądamy się za nowymi, często płatnymi rozwiązaniami, które mogą przyspieszyć i ułatwić powstawanie nowych materiałów.

Patronite to platforma, na której możecie wesprzeć nas finansowo, abyśmy mogli kontynuować tę pasję bez dodatkowego balastu na plecach. Będziemy Wam niezmiernie wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą dotację.

Uspokajamy, że nie planujemy zamykać tworzonych przez nas treści za płatną barierą. W ramach podziękowań chcemy natomiast wymieniać wszystkich naszych Patronów, którzy wyrażą na to zgodę, na stronie podcastu, a od pewnego progu dziękować Wam również w samych nagraniach.

Niezmiennie życzymy Wam miłego słuchania i serdecznie dziękujemy za wsparcie! Do usłyszenia!

Nasi Patroni

  • Dio Brando
  • Pojler
  • i 6 anonimowych Patronów

Serdecznie dziękujemy!