Razer Hydra – Kontroler ruchowy dla hardcorowego gracza?

NULL Pamiętacie Razer Hydra zaprezentowany podczas ostatnich targów CES? Ma to być pierwszy kontroler ruchowy dla PC, który pierwotnie miał być wydany razem z premierą Portala 2. Jak wiemy, premierę tej wspaniałej gry mamy już za sobą, a cała sprawa z kontrolerem trochę przycichła. Jakie są jego losy? Kiedy będzie dostępny i czy będzie, w co pograć na nowej zabawce? Dlaczego warto lub nie warto go kupić? W co bawi się Hydra? Zacznijmy od najważniejszego, czyli listy tytułów, które będą wspierać Hydrę. Jak wiadomo, nie ma sensu kupować kontrolera, który po przejściu jednej czy dwóch gier, będzie kurzył się na półce. Pomyślcie ile tytułów wspiera Kinecta, albo Move'a? Pewnie wymienicie kilka, może kilkanaście. Hydra zdecydowanie nie ma się czego wstydzić, gdyż w momencie premiery będzie można ją wykorzystać w 125 produkcjach. Warto zauważyć, że ilość nie jest tutaj tanim chwytem marketingowym. Wśród wspieranych tytułów, oprócz wcześniej wspomnianego Portala 2, znajdziemy główne dojrzałe i cenione produkcje, takie jak Bulletstorm, Doom 3, czy gry z serii Assassin's Creed, Grand Theft Auto, Mass Effect, Call of Duty i wiele innych. Pełna lista dostępna jest tutaj - warto ją przejrzeć, gdyż każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jak będzie wyglądać rozgrywka? Poniżej kilka przykładowych filmików z wykorzystaniem Hydry w: Bulletstorm http://www.youtube.com/watch?v=Opop2-ywmz0 Call of Duty: Black Ops http://www.youtube.com/watch?v=78Fsks9ZRNU Portal 2 http://www.youtube.com/watch?v=7_1Ao2cd5BM Ile będzie kosztować? Na razie mówi się o cenie 140 euro. Dodatkowo Hydra ma być dostępna w specjalnej edycji, gdzie oprócz kontrolera w pudełku znajdzie się gra Portal 2 ze specjalnym DLC o nazwie "Sixense MotionPack". Warto zaznaczyć, że wspomniane DLC będzie dostępne tylko dla graczy posiadających Hydrę, ze względu na konieczność wykorzystania bardziej zaawansowanych funkcji ruchowych. Sam kontroler ma być dostępny w okolicach czerwca, ale nie jest to 100-procentowo pewna informacja. Czy warto trzymać Hydrę w domu? To dość ważne pytanie. Jeszcze jakiś czas temu martwiłem się, że nie będzie gier, które wykorzystają Hydrę. Okazuje się, że lista jest całkiem spora i zawiera mocne pozycje, które są naprawdę dobrymi tzw. hardcorowymi grami. Mimo wszystko w mojej głowie pojawia się pewne „ale” – mianowicie, jeżeli przyjrzymy się sposobowi rozgrywki na nowym kontrolerze ruchowym to wydaje się mało „ruchowy”. Brakuje gier, w których możemy się  intensywnie poruszać (jako gracz, a nie postać w grze), trochę powygłupiać i zmęczyć.  Sama rozgrywka zaprezentowana na filmikach to tak naprawdę zastąpienie myszki przez odpowiednik Wiilota i kilku przycisków klawiatury przez odpowiednik gruchy. Gdyby na liście znalazła się jakaś produkcja pokroju Wii Sports, czy bardziej poważnego The Fight z PS Move, która potrafiłaby wykończyć nas fizycznie i zmusić do odrobiny ruchu, już składałbym preorderowe zamówienie. Tymczasem boję się, że Hydra będzie sprawnie zastępować myszkę i klawiaturę, jednak nic ponadto, a jedyną częścią ciała, która będzie się ruszać podczas gry będą co najwyżej nasze nadgarstki. Nie śmiem jednak wydawać ostatecznego wyroku w sprawie Hydry. Z jednej strony mamy bardzo mocną bibliotekę tytułów dla hardcorowych graczy, z drugiej, brak produkcji wykorzystujących ruchowy charakter nowego kontrolera i zmuszających gracza do ruchu. Sporo zależy więc od producentów gier, tego jak wykorzystają nowe możliwości i tego jakie tytuły stworzą w następnych miesiącach. Co do istniejących gier - wystarczy prosty patch lub opcja kalibracji sterowania, aby np. w GTA rzucać granatem przez wymach zza ramienia i boksować poprzez ruchy całymi rękami, a nie tylko naciskanie przycisków. Jako gracz, którego platformą stacjonarną jest PC, trzymam za Hydrę mocno kciuki. Jeżeli szukacie jeszcze więcej informacji o Razer Hydra, to zapraszam na oficjalną stronę produktu.

Wsparcie

Patronite logo

Jak zapewne wiecie, rozwijamy nasz podcast od lat, inwestując w niego nie tylko bardzo dużo czasu, ale również pieniędzy. Opłacamy montaż kolejnych odcinków, utrzymujemy serwery i domeny, jak również rozglądamy się za nowymi, często płatnymi rozwiązaniami, które mogą przyspieszyć i ułatwić powstawanie nowych materiałów.

Patronite to platforma, na której możecie wesprzeć nas finansowo, abyśmy mogli kontynuować tę pasję bez dodatkowego balastu na plecach. Będziemy Wam niezmiernie wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą dotację.

Uspokajamy, że nie planujemy zamykać tworzonych przez nas treści za płatną barierą. W ramach podziękowań chcemy natomiast wymieniać wszystkich naszych Patronów, którzy wyrażą na to zgodę, na stronie podcastu, a od pewnego progu dziękować Wam również w samych nagraniach.

Niezmiennie życzymy Wam miłego słuchania i serdecznie dziękujemy za wsparcie! Do usłyszenia!

Nasi Patroni

  • Michcioperz
  • i 6 anonimowych Patronów

Serdecznie dziękujemy!