Panie dziejku… jakeśmy Billa pod Wiedniem bili.

NULL

wwl_colorO akcji Nie Przerabiam Nie kradnę i kontrakcji społeczności graczy nie pisałem dotąd nic, bo tak na dobrą sprawę ciężko mi bronić konkretnego stanowiska. W każdym razie zacznę po kolei i opowiem jak kształtowały się moje przemyślenia w trakcie rozwoju całej afery, akcji, wydarzenia, czy jak to tam sobie nazwiecie.

Najpierw dowiedziałem się o akcji Microsoftu. Uznałem, że promowanie nieprzerabiania Xboxa i wyraźne zaznaczenie, niezgodności z prawem tego procederu jest jak najbardziej ok. Do tego fajnie, że jest konkurs (mieliśmy z Bizonem nagrać własny konkursowy testymoniał do czego niestety nie doszło) i można pośmiać się z wygłupów znanych redaktorów. Co prawda niektórzy byli dość „kwaśni” a inni zbyt bełkotliwi, ale generalnie idea jak dla mnie trafiona.

Po zapoznaniu się z akcją zacząłem czytać komentarze (na Polygamii) pod newsami dotyczącymi tejże. Gracze też mieli rację; to nie fair ze strony M$, że mimo obiecanych na Xbox Fun Day 2009 wiadomości o XBL w Polsce, nie powiedzieli nam nic, a zajęli się zupełnie innym tematem. Bezczelne wydało mi się także stwierdzenie, że „nie ma live'a, bo dużo ludzi kupuje piraty”. Mimo że faktycznie piractwo może czynić nasz rynek nieatrakcyjnym dla głównego oddziału M$, to wspominanie o live'ie (po tylu latach mydlenia oczu) w kontekście „to wasza wina” jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.

Jednak cholernie wstyd mi było za całą rzeszę graczy, wulgarnie obrażających redaktorów i pracowników polskiego m$. Zarzucanie redaktorom „sprzedajności” i braku profesjonalizmu, bo wyrazili poparcie dla akcji Nie Przerabiam Nie Kradnę (z którą przecież się najzupełniej zgadzali!) uważam po prostu za głupotę. Miałem wrażenie, że nagle wszyscy upierdliwi krzykacze połączeni regułą owczego pędu, zamienili się debilną masę, kierowaną jedynie hasłem „dokopać władzy”. Wszystkie komentarze redaktorów polygamii były do bólu minusowane, a te ukazujące przedstawicieli growych mediów w najczarniejszych barwach (nierzadko zahaczające o kretyńskie spiskowe teorie dziejów) wręcz przeciwnie – zbierały jak najlepsze noty.

Na szczęście jednak istnieje też ogromna rzesza graczy rozsądnie i spokojnie podchodząca do sprawy. To właśnie ta grupa zorganizowała tzw. kontrakcję i rozpoczęła rzeczową dyskusję z M$. Chłopaki dobrze przedstawili stanowisko polskich graczy, dając Microsoftowi trzydzieści dni na ustosunkowanie się do postulatów. Nie tylko na dialogu gracze – M$ się skończyło. Panowie z kontrakcji odpowiednio nagłośnili sprawę, tak że o xbox live mówiło się w największych polskich mediach (np. TVN). Generalnie chłopaki odwalili kawał dobrej roboty! Jako 2pady.pl w pełni popieramy kontrakcję i mamy ogromny szacunek do jej twórców :-).

Czas dany Microsoftowi na odpowiedź w końcu jednak minął. W ostatniej chwili przyszła oczekiwana informacja z centrali. Właściwie to pięć zdań:

Microsoft, a szczególnie dział zajmujący się Xbox 360, bardzo docenia pasję i zaangażowanie jaką wykazują polscy użytkownicy naszych produktów , w tym usługi Xbox Live. Chcemy zapewnić, że rok 2010 będzie przełomowym rokiem dla naszej konsoli. Naszym celem jest zapewnienie polskiej społeczności graczy na Xbox 360 jak najlepszych, interaktywnych doświadczeń. W tej chwili finalizujemy plany związane z przyszłymi działaniami na polskim rynku i zamierzamy je ogłosić na najbliższych targach E3, w czerwcu tego roku. Fani Xbox 360 już wktórce mogą się spodziewać informormacji o tym, jak zamierzamy przenieść rozrywkę związaną z Xbox 360 w Polsce na inny, jeszcze lepszy poziom.

W tym momencie skończę tę notkę. Nie chcę być wulgarny, czy niesprawiedliwy. Wrócę jednak do tematu jak pozbieram trochę myśli i będę mógł skomentować to bez zbędnych emocji...4274106086_87040cdb801

C.D.N.

Wsparcie

Patronite logo

Jak zapewne wiecie, rozwijamy nasz podcast od lat, inwestując w niego nie tylko bardzo dużo czasu, ale również pieniędzy. Opłacamy montaż kolejnych odcinków, utrzymujemy serwery i domeny, jak również rozglądamy się za nowymi, często płatnymi rozwiązaniami, które mogą przyspieszyć i ułatwić powstawanie nowych materiałów.

Patronite to platforma, na której możecie wesprzeć nas finansowo, abyśmy mogli kontynuować tę pasję bez dodatkowego balastu na plecach. Będziemy Wam niezmiernie wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą dotację.

Uspokajamy, że nie planujemy zamykać tworzonych przez nas treści za płatną barierą. W ramach podziękowań chcemy natomiast wymieniać wszystkich naszych Patronów, którzy wyrażą na to zgodę, na stronie podcastu, a od pewnego progu dziękować Wam również w samych nagraniach.

Niezmiennie życzymy Wam miłego słuchania i serdecznie dziękujemy za wsparcie! Do usłyszenia!

Nasi Patroni

  • Michcioperz
  • i 6 anonimowych Patronów

Serdecznie dziękujemy!