Nic nie kupię, o!

NULL

Nie kupię żadnych nowych gier, dokładnie tak jak napisałem w temacie. No w każdym bądź razie nie przez dość długi czas. Miałem odłożyć sobie pieniążki na nowego Crackdowna, mimo, że dostał on dość średnie noty w rodzimej ( i tej mniej rodzimej pewnie też) prasie. Zastanawiałem się także dość poważnie nad wysupłaniem nieco grosza na Halo Reach (ach ten hype moi mili), no i do tego na deser jeszcze obie części Monkey Island zassać miałem z XBL. Nic jednak z tego planu nie wykonam, o nie!

Usiadłem sobie wygodnie przed konsolą i rzuciłem okiem na kupkę gier. Z przerażeniem malującym się na twarzy spostrzegłem leżące sobie smutno Borderlands. Ja przecież tej gry w końcu nie przeszedłem! I tej też! O i tamtej również nie skończyłem! Pytam się zatem uprzejmie; po jaką cholerę kupuję nowe gry, gdy kupka zaległości nie maleje, a właściwie to narasta? Odpowiedź jest prosta; bo w piśmie przeczytałem, że taką czy inną grę trzeba jak najszybciej kupić, bo idąc do jakiegoś empiku, czy innego media-marktu nie mogę się oprzeć, czy wreszcie Bizon informuje mnie o jakiejś kolejnej mega super-duper wypaśnej promocji, gdzie dają sto gier w cenie jednej, a nierzadko i loda zrobią do tego.

Kończę jednak z tym hulaszczym trybem życia i wracam na dobrą drogę. Tak jak za starych czasów PS2, gdy kupowałem jedną grę na ruski rok, ale wyciskałem z niej ostatnie soki. Ułożyłem więc sobie elegancko mały stosik przy konsoli, którego puki nie skończę, póty nic nie kupię. Oprócz wspomnianego Borderlands leży tam jeszcze Mass Effect, Dark Sector, Alone In The Dark i Condemned2. Zaczętego tylko PGR3 nie włożyłem na stosik, bo to wyścigi, czyli jak wiadomo nie gra, więc się nie liczy.

Trzymajcie kciuki za moje wielkopostne postanowienie.

Wsparcie

Patronite logo

Jak zapewne wiecie, rozwijamy nasz podcast od lat, inwestując w niego nie tylko bardzo dużo czasu, ale również pieniędzy. Opłacamy montaż kolejnych odcinków, utrzymujemy serwery i domeny, jak również rozglądamy się za nowymi, często płatnymi rozwiązaniami, które mogą przyspieszyć i ułatwić powstawanie nowych materiałów.

Patronite to platforma, na której możecie wesprzeć nas finansowo, abyśmy mogli kontynuować tę pasję bez dodatkowego balastu na plecach. Będziemy Wam niezmiernie wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą dotację.

Uspokajamy, że nie planujemy zamykać tworzonych przez nas treści za płatną barierą. W ramach podziękowań chcemy natomiast wymieniać wszystkich naszych Patronów, którzy wyrażą na to zgodę, na stronie podcastu, a od pewnego progu dziękować Wam również w samych nagraniach.

Niezmiennie życzymy Wam miłego słuchania i serdecznie dziękujemy za wsparcie! Do usłyszenia!

Nasi Patroni

  • Michcioperz
  • i 6 anonimowych Patronów

Serdecznie dziękujemy!