Demo(n)s Attack! #8

NULL

W tym tygodniu Demo(n)s Attack! dość niezwykłe, bo w całości poświęcone jednemu tytułowi - multiplay'erowej becie Killzone 3. Czy faktycznie hype na tę pozycję jest uzasadniony?

  • Killzone 3 (multiplayer beta)
  • Czas trwania bety: 10.02.2011-15.02.2011
  • Planowana premiera: 22.02.2011 (USA), 25.02.2011 (EU)
  • Platformy: PlayStation 3

Trzeba przyznać, że rodacy z People Can Fly mają jaja - ich oryginalna strzelanka o tytule Bulletstorm ma w USA i Europie premierę w te same dni, co osławiony Killzone 3. Czy nowa marka ma szansę z dziełem Guerrilla Games? Killzone jest exclusivem, a więc jego grupa odbiorców ogranicza się wyłącznie do jednej platformy, zapowiada się jednak solidnie stworzony shooter, być może i jeden z lepszych ostatnimi czasy.

W czwartek w okolicach południa wystartowała publiczna beta Killzone 3, która potrwać ma do 15 lutego (dzień później ma się pojawić demko kampanii dla jednego gracza). Wrażenia są bardzo pozytywne. Na początek w uszy rzuca się dramatyczna muzyka, następnie wita mnie radośnie błąd połączenia z serwerem i już chwilę potem mogłem samodzielnie pohasać po jedynej dostępnej mapie - umiejscowionej w arktycznym klimacie bazie.

Zachwycił mnie fakt, że do gry przystąpiłem z marszu - kontrola i ogólna mechanika nie różni się niemalże niczym od Killzone 2, więc fani bez zbędnych ceregieli będą mogli ruszyć w bój. Zmienił się nieco system rozwoju klas postaci - wraz ze zdobywaniem doświadczenia możemy, za pośrednictwem menu, sami zdecydować, które bronie czy umiejętności nas interesują. Do tego zostały one przemyślane na nowo i działają nieco inaczej niż w poprzedniczce. Np. medyk nie rzuca już w kumpli apteczkami (co swoją drogą wyglądało komicznie), lecz emituje pole, które leczy jego i kompanów w jego otoczeniu.

Nadal wszystko opiera się na grze drużynowej. Pojawiły się jednak nowe tryby, choć zmiany są raczej kosmetyczne. Stare Warzone nadal jest na swoim miejscu - tutaj wszystko jest wrzucone do jednego worka - w jednej chwili podkładamy ładunki, a zaraz potem próbujemy zabić konkretnego gracza z drużyny przeciwnej. Oprócz niego można teraz wybrać tryb, w którym bez przerwy rozgrywa się deathmatch lub taki, który starym wyjadaczom skojarzy się z Assault z Unreala Tournamenta. Wciąż jest to składanka pomniejszych zadań znanych z Warzone, jednak są one ułożone fabularnie w atak na bazę Helghastów. Jedna drużyna atakuje, druga broni, a wszystko to wzbogacone o scenki na silniku gry, w których konkretna grupa graczy (z uwidocznieniem ksywek) wysadza drzwi lub wykonuje innego rodzaju zadanie. W razie porażki widać zaś jak żołnierze brani są do niewoli. Wszystko oczywiście wzbogacone o komentarz naszego dowódcy, odpowiedni dla strony, po której walczymy.

Oprawa graficzna na pierwszy rzut oka nie różni się znacznie od poprzedniczki, choć widać, że nasiąkła detalami. Dostępna mapka wykonana jest wspaniale, a falujące arktyczne morze (polecam wpaść do niego celowo choć raz ;)) skąpane w charakterystycznej Killzone'owej poświacie, to doprawdy niczego sobie widoczek. Co tu dużo mówić - fani i tak już dawno pobrali, pozostałym polecam spróbować, choć jest to jedynie lekko usprawniona wersja poprzedniczki. Porządna gra, którą warto wypróbować, dopóki można to zrobić darmo.

Poniższy zwiastun, wbrew nazwie, nie przedstawia mapy dostępnej w publicznej becie. Dobrze jednak oddaje charakter gry. Miłego oglądania!

Wsparcie

Patronite logo

Jak zapewne wiecie, rozwijamy nasz podcast od lat, inwestując w niego nie tylko bardzo dużo czasu, ale również pieniędzy. Opłacamy montaż kolejnych odcinków, utrzymujemy serwery i domeny, jak również rozglądamy się za nowymi, często płatnymi rozwiązaniami, które mogą przyspieszyć i ułatwić powstawanie nowych materiałów.

Patronite to platforma, na której możecie wesprzeć nas finansowo, abyśmy mogli kontynuować tę pasję bez dodatkowego balastu na plecach. Będziemy Wam niezmiernie wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą dotację.

Uspokajamy, że nie planujemy zamykać tworzonych przez nas treści za płatną barierą. W ramach podziękowań chcemy natomiast wymieniać wszystkich naszych Patronów, którzy wyrażą na to zgodę, na stronie podcastu, a od pewnego progu dziękować Wam również w samych nagraniach.

Niezmiennie życzymy Wam miłego słuchania i serdecznie dziękujemy za wsparcie! Do usłyszenia!

Nasi Patroni

  • Dio Brando
  • Pojler
  • i 6 anonimowych Patronów

Serdecznie dziękujemy!