Polska, a gry o Drugiej Wojnie Światowej

NULL

Nigdy nie uważałem się, 1_x3912za szczególnego patriotę. Mimo to, medialne larum związane z siedemdziesiątymi obchodami  września 39 skłoniło mnie do refleksji. Otóż mamy naprawdę ogrom gier traktujących o WW2. Tasiemcowe serie Call Of Duty, Medal of Honour i wiele wiele innych różnej jakości. Byliśmy pod Stalingradem, dziesiątki razy lądowaliśmy w Normandii, braliśmy udział w kampni Apenińskiej. W prasie czytamy głosy jakoby temat Drugiej Wojny był już przerobiony na wszystkie możliwe sposoby. Pytam się więc: czyżby?

A co z początkiem wojny właśnie? Choć walkę przegraliśmy, to bardzo często w potyczkach i bitwach odnosiliśmy naprawdę spore sukcesy. Niby dziwnie jest grać z perspektywą, że co by się nie robiło to i tak suma sumarum  nie zwyciężymy, ale przecież już takie sytuacje w grach się zdarzały. Patrz pierwsza część Killzona, gdzie oddziały Isa mimo heroicznej walki cały czas były w odwrocie. Ponadto nie trzeba by ograniczać się do samej kampanii wrześniowej. Kolejne misje mogłyby dotyczyć walk jakie toczyła armia generała Andersa, albo zmagań polskiej dywizji spadochronowej w Arnhem. Moim zdaniem pomysłów na ciekawe etapy jest całe mnóstwo, a dwie misje w Call Of Duty 3 to zaledwie liźnięcie tematu. Możnaby stwierdzić, że taka gra się nie sprzeda, bo zachodni odbiorcy (a tych przecież jest najwięcej) się nią nie zainteresują. Jednak jak dla mnie to błędne myślenie. Sądzę, że było by wręcz odwrotnie, bo to przecież zupełnie nowe podejście do tematu II WW. Nie sterowalibyśmy przecież poraz kolejny dumnymi wyzwolicielami zza oceanu, tylko narodem broniącym się i rozpaczliwie walczącym o swoją wolność i honor. A z takimi bohaterami mogłaby wiązać się bardzo wzruszająca i ciekawa historia.